Sezon 2016/2017 w którym Klub Legia Warszawa obchodzi stulecie to bardzo dziwny czas.
Dla przykładu: trzynasta kolejka ekstraklasy piątek 21.10.2016. Legia jest na 15 miejscu w tabeli! Oczywiście było to jeszcze przed spotkaniem z Lechem Poznań, ale wyglądało to fatalnie. Mistrz Polski na przedostatnim miejscu w trakcie kolejki! W zeszłym roku śmieliśmy się z Lecha Poznań, który był najgorszym Mistrzem Polski w historii rodzimej piłki nożnej. W tym sezonie można było doszukać się analogii do Lecha Poznań z zeszłego sezonu .
Minęła już połowa podstawowego sezonu. To co wydawało się jeszcze niedawno niemożliwe, obrona tytułu, wygląda coraz lepiej i jest jak najbardziej w zasięgu:
Legioniści odzyskali wiarę w swoje możliwości. Z pozycji czternastej wznieśli się na czwartą. Gra wygląda zupełnie inaczej niż za trenera Besnika Hasiego, który nie potrafił utrzymać drużyny i stracił ją na rzecz Jacka Magiery. Nigdy bym nie uwierzył, że zmiana trenera może tak wpłynąć na całą drużynę. Jest to jednak fakt. Dzieje się to zarówno na rodzimym podwórku jak i w meczach Ligi Mistrzów.
Kibice Legii Warszawa w tym sezonie wystawieni są na wielką próbę. Wszystkie zawirowania od początku sezonu, mecze u siebie 0:6, zamknięty stadion, zmiana trenerów, zmiana taktyki zespołu powodują, że jest jeszcze sporo osób, które nie wierzy. Na trybunach wciąż intonowana jest przyśpiewka, która zostaje w głowie i które jest do 16 kolejki hitem sezonu:
„Nie poddawaj się. Ukochana ma!
Nie poddawaj się. Legio Warszawa!”
Będę musiał to wrzucić do Śpiewnika Legionistów ponieważ jest to bardzo charakterystyczna przyśpiewka, która pojawia się zawsze po straconym golu, remisie, na koniec spotkania..
Jak na połowę sezonu, to przy Łazienkowskiej co mecz jest sporo kibiców:
To fajna sprawa, biorąc pod uwagę, że Legia Arena, która wciąż poszukuje sponsora, nie jest najpotężniejszym obiektem w Ekstraklasie:
Czy to magia Mistrza Polski działa? Patrząc na wyniki to chyba nie. Czuję, że sporo kibiców przychodzi z uwagi na rozgrywane spotkania Ligi Mistrzów. Należy wspomnieć, że część kibiców, by zdobyć bilety na Ligę Mistrzów wykupiło karnety na cały sezon. Wynik 3-3 z Realem Madryt na tym stadionie to nie lada gratka dla fanów Piłki nożnej. Może to być impuls dla tych, którzy tu mieszkają a przecież jeszcze nie byli.
Na pewno nie przyciąga ich najlepszy strzelec Ekstraklasy z zeszłego sezonu Nemanja Nikolić. W sezonie 2016/17 nie jest już tak bramkostrzelny:
Jest obecnie na czwartym miejscu, ale w przeciwieństwie do pierwszego Marcina Robaka czy drugiego Vassiljeva nie strzelał karnych.
Do przerwy zimowej zostały cztery kolejki. Wszystko wygląda na to, że będzie to 12 dodatkowych punktów. Następnie znowu zmiany w kadrze Legii Warszawa. Chciałbym, by w końcu nastała era wychowanków Legii Warszawa wprowadzanych co sezon, sprzedawanych co sezon. Legioniści grają już w Ekstraklasie, w pierwszej lidze, młodej Ekstraklasie, czy zagranicą. Miło jest oglądać Legionistów z orzełkiem na piersi. Chcę tego więcej… Chcę również Mistrza Polski i dwunastej gwiazdki nad herbem Legii Warszawa.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz